Untitled Document
Opracowania

s. M. Cypriana Bachara CSSJ
Tarnów

Wiara fundamentem kapłańskiego życia św. Ks. Zygmunta Gorazdowskiego

 Wiara jest odpowiedzią człowieka na wezwanie zawarte w objawieniu Bożym, w którym "Bóg niewidzialny w nadmiarze swej miłości zwraca się do ludzi jak do przyjaciół, obcuje z nimi, aby ich zaprosić do wspólnoty z sobą i przyjąć ich do niej" (KO 2). Objawienie nie jest tylko doktryną. W objawieniu przychodzi sam Bóg: " Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do Ojców przez proroków, w tych ostatecznych dniach, przemówił do nas przez Syna " (Hbr 1,1). Jeżeli więc objawienie to żywy Bóg, który do nas przychodzi i wśród nas się uobecnia, to wiara jest przyjęciem nie tylko doktryny o Bogu, ale samego Boga. Jest uznaniem w naszym życiu obecności Kogoś, Komu trzeba zrobić miejsce, z Kim trzeba się liczyć, wobec Kogo trzeba się rozliczać, Kogo trzeba kochać "z nadmiarem". Wiara jest stwierdzeniem, że już nie jesteśmy sami, że Ktoś dzieli nasze życie.

Powołanie do wiary

Najważniejszym źródłem wiary dla młodego Zygmunta był klimat głębokiej, wzajemnej miłości panującej w domu rodzinnym. Jego rodzice byli ludźmi głęboko religijnymi, codziennie się modlili i chodzili do Kościoła. Został wychowany w dobrej rodzinie po chrześcijańsku, szczególnie od swego ojca nauczył się pracować i poświęcać dla dobra wspólnego. Wyniesiony z domu skarb wiary i jego religijna atmosfera były pomocne w odważnym pójściu za głosem powołania. W spisanych radach i przestrogach przypominał: "Naprzód zobowiązany jesteś trzymać się wiary świętej katolickiej. Niezmierne to szczęście dla ciebie, żeś w tej wierze pouczony i wychowany; ona, bowiem jest najdroższym skarbem, jaki możesz mieć w życiu ziemskim" .

W miarę upływu czasu duch wiary coraz mocniej obejmował serce młodego Zygmunta przynaglając go do prawidłowego odczytywania Bożych zamiarów względem siebie. W spotkaniach z ludźmi, z ich życiem i cierpieniem dostrzegał głębszy i prawdziwy sens. Działo się tak przez to, że uwagę wiary miał zwróconą na Boga i Jego działanie we wszystkich okolicznościach życia. Ta żywa wiara w ciągłą ingerencję Boga w życie człowieka, w Jego działającą Opatrzność prowadziła do coraz żywszego dialogu z Bogiem. Wzorując się na głębokiej i żywej wierze swoich rodziców, którzy przekazali mu pierwsze prawdy wiary i nauczyli modlitewnego kontaktu z Bogiem, Zygmunt przechodzi za nimi do wiary w Boga. To już nie była wiara oparta tylko o autorytet rodziców, to było dochodzenie do osobistej więzi z Bogiem.

Pierwszeństwo wiary i płynąca z niej odwaga skłoniły kiedyś Abrahama do wyjścia w drogę " nie wiedząc, dokąd idzie " (por. Hbr 11,8). Słowa te odnoszą się do każdego ludzkiego powołania, także do szczególnego powołania, które realizuje się w posłudze kapłańskiej w wierze i miłości. Cudem, który nigdy nie przestanie wzruszać, jest zaproszenie do szczególnie bliskiej przyjaźni uczestnictwa w kapłańskiej służbie Jezusa Chrystusa.

Ks. Zygmunt Gorazdowski przyjął to zaproszenie i dał pierwszeństwo wierze w całym swoim życiu i działaniu. Na podjęcie tej życiowej decyzji opartej na wierze odważnej i bez lęku, duży wpływ wywarły cierpienia a zwłaszcza choroba płuc. Ta swoista metanoia przez cierpienie zadecydowała o głębokim i ostatecznym tak wobec Boga. Wiara zahartowana w próbie cierpienia i choroby, była dla ks. Zygmunta drogą dojrzewania do udziału w Chrystusowym kapłaństwie i wypełnienia Bożego planu. Taka wiara oparta na Chrystusie dodawała mu odwagi w udzieleniu odpowiedzi, by pójść za Bożym wezwaniem i umacniała w wierności Temu, komu zawierzył (por. 2 Tm 1, 12). Być kapłanem - to znaczy być szczególnie zaprzyjaźnionym z Chrystusową tajemnicą Odkupienia, w której On daje swoje ciało za życie świata (J 6, 51) .

Wiara kierowała krokami ks. Zygmunta i właśnie pod wpływem jej światła pragnął być kapłanem według Serca Chrystusa, który przyszedł na świat aby służyć, a nie aby mu służono (por. Mt 20,28) i głosić dobrą nowinę ubogim (por. Łk 4, 18).

Niewzruszenie wierzył w Boże Objawienie i był posłuszny magisterium Kościoła; słowem mówionym, pisanym i czynami uczył o prawach Ewangelii, ojcostwie Bożym i miłości. Swoją wiarę pogłębiał przez poddanie się działaniu Ducha Świętego, przez sprawowanie Bożych tajemnic, przez eucharystyczną pobożność, nabożeństwo do Męki Pańskiej i Matki Odkupiciela; przez modlitwę, ofiarę i przez samo spełnianie funkcji kapłańskich, które były dla niego fundamentem w naśladowaniu Chrystusa, dobrego Pasterza i dobrego Samarytanina rodzaju ludzkiego (por. J 10,11; Łk 10,33-35). (Kongregacja dla spraw Świętych, Dekret o cnotach heroicznych ).

Członkowie Komisji Historycznej w procesie beatyfikacyjnym, po uważnej ocenie pism ks. Zygmunta Gorazdowskiego wyrażają przekonanie, że był on człowiekiem wiary, w świetle której układał całe życie. Miał jasno sprecyzowany cel wypełnienie woli Bożej, tzn. swego posłannictwa i pracy dla bliźnich. Najlepiej wyraża ten program modlitwa, pochodząca z okresu, gdy z powodu złego stanu zdrowia odroczono mu święcenia kapłańskie: Wszechmogący, zlituj się nad kornym twym sługą, użycz mi sił, bym mógł spełnić swoje posłannictwo, a całe życie swe poświęcę dla dobra bliźnich. Wiernie wypełnił obietnicę złożoną Bogu. Jego całe życie, było heroiczną służbą dla bliźnich i to tych najbardziej potrzebujących, czego potwierdzeniem są zeznania świadka, który mówi: "Sługa Boży wiarę nadprzyrodzoną okazywał w słowach i czynach. Z wielkim pietyzmem odnosił się do tego, co święte.[.] nauczał, iż wiara powinna być mocna, żywa, wytrwała i że winniśmy wierzyć w to wszystko, czego nas Kościół naucza. Wiarę potwierdzał czynami. W drugim człowieku dostrzegał samego Chrystusa".

Ks. Zygmunt Gorazdowski pomny na słowa Chrystusa " Beze mnie nic uczynić nie możecie " (J 15,5) sam praktykował modlitwę, którą nazywał "kluczem do skarbnicy łask Boskich, aby otrzymać to wszystko, co potrzebne do szczęścia doczesnego i wiecznego" . Wiara, bowiem czerpie siły z modlitwy a modlitwa zakłada wiarę w Boga żywego. Obok przykładu apostolstwa Założyciel Zgromadzenia Sióstr Św. Józefa był wzorem nieustannej modlitwy, która stanowiła centrum jego kapłańskiego życia na wzór codziennego życia Chrystusa. Ten świątobliwy kapłan nauczył się od swego Mistrza, że owocne wykonywanie posługi kapłańskiej nie jest możliwe bez modlitwy. Konsekrowany na obraz Chrystusa kapłan, podobnie jak sam Chrystus, powinien być "człowiekiem modlitwy". Jak zauważa inny świadek: "Zewnętrznie dawał wyraz swojej wierze w praktykowaniu modlitwy, często można go było widzieć w cichym zakątku kaplicy na adoracji Najświętszego Sakramentu, gdzie klęczał a cała jego postawa wskazywała na gorącość i szczerość modlitwy, miał nabożeństwo do Męki Pańskiej, Matki Najświętszej i św. Józefa i do dusz w czyśćcu cierpiących". Siostry józefitki znające Ojca Założyciela mówiły o nim, że był człowiekiem modlitwy i zapalał do niej nie tyle słowem, co własnym przykładem. Jeżeli brakło mu czasu na modlitwę w dzień, modlił się nocą.

Wiara, odpowiedzialność i odwaga każdego powołanego okazuje się potrzebna, by mógł się w całej okazałości ukazać dar Chrystusa dla świata . Jako owoc łaski wiara wywiera wpływ na wydarzenia, które powinny znaleźć wyraz we wszystkich aspektach życia wzorowanego na Chrystusie. Jego działalność dydaktyczna i wydawnicza była przekazywaniem wiary w Tego, który wkracza w ludzki świat, jak i wychodzeniem człowieka ku Bogu, który zbliża ludzi wzajemnie do siebie. Przykrości, których nieraz doświadczał ks. Gorazdowski w swoim życiu były próbą, które w życiu kapłana nie są niczym niezwykłym, ale czasem mogą być bardzo trudne. Ojciec Założyciel nie załamywał się w obliczu trudności, bo wiara, to liczenie na moc Boga, to przylgnięcie do Chrystusa, oparcie się na Nim i powierzenie się Jemu. Łaska heroicznej wiary nigdy go nie opuściła i przeszedł przez życie zwycięsko.

Wszystko, co rodzi wzrost łaski, co przynosi jej rozwój i owocowanie w życiu duchowym, przyczynia się do wzrostu wiary, dlatego ks. Z. Gorazdowski rozbudzał życie sakramentalne, starając się jako duszpasterz doprowadzić do uczestnictwa w nich jak najwięcej wiernych powierzonych jego pieczy. Torował drogę łasce wiary do duszy poprzez głoszenie kazań, których jako gorliwy głosiciel Dobrej Nowiny mówił bardzo dużo i wygłaszał je prawie do końca życia . Mając na uwadze aktualność słów św. Pawła, że wiara rodzi się ze słuchania (por. Rz 10,7), kaznodzieja poprzez służbę na ambonie wzywał do uwierzenia w Chrystusa. Jako Chrystusowy kapłan zobowiązany był do głoszenia Ewangelii i tej misji oddawał się cały. W opinii cenzora teologicznego spotykamy świadectwo o żywej, niemal dziecięcej wierze Ks. Zygmunta Gorazdowskiego, gdy pisał o wielkiej radości doznawanej podczas głoszonych rekolekcji, czy misji, lub na widok dużego napływu wiernych do spowiedzi i Komunii świętej. Równocześnie bolał nad tym, że nie wszyscy wierni mogli skorzystać z sakramentów świętych wskutek małej liczby kapłanów. Przepowiadał wiarę w najważniejszej formie jej głoszenia przez katechezę, poświęcił się głoszeniu prawd wiary i był jej świadkiem, a wiec ewangelizatorem wiarygodnym.

Wiara działająca przez miłość

Chrystus przy swoim Wniebowstąpieniu zapewnił, że pozostanie ze swym ludem po wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,20). Pozostał nie tylko w Kościele, ale pozostał też w bliźnich, z którymi się utożsamił: " Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili "(Mt 25,40). Dzięki obecności bliźnich, codzienność staje się wyzwaniem dla wiary, która pozwala patrzeć na świat oczami Chrystusa i dostrzegać ukrywającą się w drugim człowieku obecność Bożą.

Wiara, która " działa przez miłość " (Ga 5,6) i w miłości znajduje swoje pełne życie, zaprasza do "komunii" z Bogiem i braćmi. Bóg objawia swoją miłość, którą człowiek przyjmuje przez wiarę, aby ją następnie przelewać na innych. W miłości powierzenie siebie Bogu przez wiarę - powie Jan Paweł II - uzyskuje właściwy charakter i wymiar odwzajemniającego daru". Prawdziwą wiarę ożywia miłość do Boga, która jest nieodłączna od miłości do braci. On wychodzi wciąż pierwszy na spotkanie, a człowiek odpowiada Mu swoją wiarą i wypływającymi z niej dziełami miłości.

Dla ks. Zygmunta Gorazdowskiego miłość Boga do człowieka była fundamentem wiary w istnienie Miłości, która przynaglała go do czynienia miłosierdzia. Świadectwem autentyczności jego wiary działającej przez miłość była nieustanna działalność charytatywna.

Założył we Lwowie m.in. dom pracy dla żebraków, tanią kuchnię ludową, zakład dla nieuleczalnie chorych i rekonwalescentów, dom dla porzuconych niemowląt i samotnych matek. Był obecny wszędzie tam, gdzie rozlegał się krzyk ludzkiego cierpienia. Zawsze starał się reagować, tworząc liczne dzieła, ufny w Bożą pomoc, która jest oznaką mocnej i żywej wiary. Znane jest świadectwo o ks. Z. Gorazdowskim, że "Tyle instytucji stworzyć, utrzymać i nimi zarządzać mogła tylko dusza gorąco miłująca Boga i bliźniego, dusza z dziecięcą wiarą ufająca Opatrzności" . Cała postawa Ojca Założyciela wobec drugiego człowieka była nacechowana głęboką więzią z Jezusem Chrystusem, co znajdowało odzwierciedlenie w jego pełnych szacunku i życzliwych relacjach z innymi. Świadkowie zeznają , że Ks. Gorazdowski miał ojcowski stosunek do wszystkich. (.) Wszystkim chciał czynić dobrze. Szczególnie ukochał starców, chorych, opuszczone dzieci. Potrafił być dobrym ojcem wobec każdego, czyim udziałem była bieda moralna czy materialna. Jako kapłan żyjący wiarą odzwierciedlał w sobie cnoty Jezusa, Jego ubóstwo, cierpienia, modlitwę i miłosierdzie, co stanowiło źródło jego przyjacielskiej postawy wobec biedaków, którzy - jak wspominają siostry - garnęli się do niego jak do ojca, witani przezeń z szacunkiem i serdeczną czułością. Wyrazem osobistego doświadczenia wiary była zachęta Założyciela do osobistego zetknięcia się z ubogim, która daje ubogiemu dużo więcej niż kwitki i pieniądze. Widział jasno, że człowiek może siebie odnaleźć jedynie w Bogu, choć nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę. Stąd też starał się by we wszystkich Zakładach, które założył można było przechowywać Najświętszy Sakrament dla adoracji Chrystusa Eucharystycznego.

Ks. Zygmunt Gorazdowski jako niestrudzony Apostoł miłości w 1884 roku założył dla opieki i troski nad ubogimi Zgromadzenie Sióstr św. Józefa, u których zamieszkał po rezygnacji z obowiązków proboszcza. Czuwając nad formacją swoich sióstr, nadal zajmował się ludźmi potrzebującymi będąc w całym tego słowa znaczeniu pasterzem, dobrym pasterzem, który idzie pośród swej trzody, wskazuje drogę, prowadzi, wspomaga, chroni, staje w jej obronie, oddaje za nią swe życie.

Ten niezwykły dar, jaki otrzymał od Boga, stał się charyzmatem dla założonej przez siebie Rodziny Zakonnej. W takim duchu pierwsze siostry józefinki formowały się, do służby chorym i cierpiącym, dzieciom i starszym. Święty jest dla Sióstr świadkiem Bożego miłosierdzia, którego starają się naśladować, szerząc miłość do Chrystusa i do braci przez prowadzenie dzieł wychowawczych i opiekuńczych. Od Niego uczą się czerpać siły do pracy apostolskiej i głębokiego życia modlitewnego. Jest na dziś świetlanym wzorem żarliwego umiłowania Ewangelii, gdyż Jego skuteczne działanie polegało nie na słowach głoszonych, ale na wskroś ewangelicznych postawach, które przybliżały Chrystusa ludziom. Misją sióstr jest kontynuacja apostolskiej żarliwości Założyciela, której fundamentem była chrześcijańska wiara oraz czynienie wszystkiego, co możliwe, by dzięki naszemu świadectwu każdy człowiek czuł w głębi serca, że jest kochany przez Boga . Cała dotychczasowa historia Zgromadzenia Sióstr św. Józefa, będąca przedłużeniem historii realizującego się charyzmatu ks. Zygmunta Gorazdowskiego wskazuje, iż każda praca podejmowana w duchu wiary, wykonywana z miłością i w duchu ofiarnej służby drugiemu człowiekowi może prowadzić do świętości.

Mając przed oczyma przykład swojego Założyciela siostry józefitki starają się iść wiernie za Chrystusem naśladując Jego gorliwość w służbie ubogim. Ks. Z. Gorazdowski swoim życiem i przykładem uczy swoje duchowe córki, że Chrystus jest jedynym Zbawicielem człowieka oraz że wierzyć w Niego "znaczy uwierzyć, że miłość jest potężniejsza od zła jakiegokolwiek, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat" .

Za wstawiennictwem naszego Założyciela, prosimy Boga, aby wzbudził w nas głęboką wiarę i współczujące serce dla każdego człowieka w nieszczęściu, które jest fundamentem miłości miłosiernej. Niech to współczucie nadaje naszej służbie piękna, wielkości i stanowi szczególną drogę do świętości, jak to pokazał nam Jezus: " Dałem wam, bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem " (J 13,15).

Untitled Document
CZĘŚĆ I
URZĘDOWO-INFORMACYJNA

Akta Stolicy Apostolskiej

Akta konferencji Episkopatu Polski

Akta Biskupa Tarnowskiego

Dekret

Z życia diecezji

Godności - zwolnienia - nominacje - inne

CZĘŚĆ II
FORMACYJNO-PASTORALNA

Opracowania