Homilia podczas Mszy św. z okazji jubileuszu  50-lecia kapłaństwa księży profesorów: ks. prof. Michała  Bednarza, ks. prof. Bolesława Margańskiego,  ks. prof. Władysława Szewczyka 1

(Tarnów – WSD, 20 czerwca 2013 r.)

Czcigodni Księża Jubilaci!
Drodzy Bracia w kapłaństwie Chrystusa!
Czcigodne Siostry zakonne!
Umiłowani Alumni!

Rok 1963 zapisał się w historii Kościoła jako czas znamiennych wydarzeń. Trwały obrady rozpoczętego rok wcześniej Soboru Watykańskiego II. Dnia 3 czerwca 1963 roku odszedł do wieczności pasterz Kościoła powszechnego, inicjator Soboru Watykańskiego II, papież Jan XXIII. Ten Dobry Papież, jak go nazywano, zakończył wtedy swą trwającą prawie  82 lata ziemską drogę życia i kapłańskiego posługiwania. W tym samym miesiącu, 29 czerwca, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, poprzez włożenie rąk biskupa tarnowskiego Jerzego Ablewicza, narodzili się do kapłaństwa nasi dzisiejsi dostojni Jubilaci: ks. prof. Michał Bednarz, ks. prof. Bolesław Margański i ks. prof. Władysław Szewczyk. W ten sposób kapłaństwo Jezusa Chrystusa, Wiecznego i Najwyższego Kapłana, trwa nieprzerwanie w Kościele. Godności tej nie ustanowił żaden człowiek, lecz sam Boży Syn, który powołuje ciągle wybranych ludzi z konkretnej ziemskiej rzeczywistości, aby podejmowali posługę, dzięki której niebo łączy się z ziemią, a „sprawy boskie ze sprawami ludzkimi” (por. Orędzie Exultet). Kolejne pokolenia kapłanów, naznaczonych znamieniem tego świętego urzędu, podejmują misję głoszenia słowa Bożego i sprawowania sakramentów świętych. Spoglądamy dzisiaj z wdzięcznością i składamy Bogu ofiarę dziękczynną za błogosławione owoce owych pięćdziesięciu lat kapłańskiego życia naszych dostojnych Jubilatów.

Błogosławiony Jan XXIII, przeżywając 10 sierpnia 1954 roku swój złoty jubileusz święceń kapłańskich, zapisał w tym dniu krótką notatkę: „Mój złoty jubileusz kapłański. Poranek o niebie przeczystym, po dobroczynnym deszczu nocnym. Dzwony na Anioł Pański, dochodzące z kościoła San Giovanni, budzą mnie natychmiast ze słowami: «chwała Tobie, Panie!». Potem godzina modlitwy w kaplicy z oficjum w ręku, na ustach  i w sercu. To istny poemat! Czym jest moje skromne życie, a w nim tych pięćdziesiąt lat kapłaństwa? Nikłym odblaskiem tamtego poematu: «Moja zasługa jest z Twego miłosierdzia»”.

Patrzymy oczyma wiary na dar otrzymanego przez nas w dniu święceń Chrystusowego kapłaństwa jako na wyraz nieskończonej miłości i miłosierdzia Bożego wobec nas. W gliniane naczynie naszego człowieczeństwa Bóg odważył się włożył swój niepojęty skarb. Naszą odpowiedzią na wielkość tego daru może być jedynie – idąc za słowami psalmisty – modlitwa wdzięczności, ofiara i przyrzeczenie: „Wypełnię me śluby dla Pana, przed całym Jego ludem. Panie, jestem Twoim sługą” (Ps 116,18). Dzisiaj z mocą i pełnym miłości sercem wobec Tego, który nas powołał, powtarzamy te słowa: „Panie, jestem Twoim sługą!. Kapłańskie serce sławi Trójcę Przenajświętszą, źródło i początek każdego powołania: Ojca, który nas pierwszy umiłował; Syna, który nas wybrał i powołał do uczestnictwa w Jego kapłaństwie; Ducha Świętego, który obdarzył nas swoimi darami i konsekrował świętym namaszczeniem.

„Duch Pański spoczywa na Mnie,
ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,
abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność,
a niewidomym przejrzenie;
abym uciśnionych odsyłał wolnymi,
abym obwoływał rok łaski od Pana” (Łk 4,18-19, por. Iz 61,1).

Te słowa z Księgi Proroka Izajasza, odczytane przez Jezusa w rodzinnym Nazarecie u początku Jego publicznej misji, spełniają się także w posłudze każdego kapłana. Znajdują swoje wypełnienie w powołaniu i posłannictwie głosicieli Dobrej Nowiny: tych, którzy mają opatrywać rany ludzkich serc; tych, którzy mają zapowiadać wyzwolenie wśród wielorakich udręk; tych, którzy mają pocieszać; tych, którzy mają nieść pokój, nadzieję  i radość tam, gdzie panuje smutek, zwątpienie i rozdarcie.

Powołanie każdego kapłana jest wpisane i nierozdzielnie złączone  z mesjańskim, kapłańskim i prorockim posłannictwem Jezusa Chrystusa.

Większość kapłańskiego życia naszych dostojnych Jubilatów przypadła na czas posoborowej odnowy w Kościele. Na początku każdej sesji soborowej jeden z ojców soboru uroczyście zanosił na ołtarz egzemplarz Pisma Świętego. W ten sposób dokonywano intronizacji, czyli wprowadzenia na tron soborowy Chrystusowej Ewangelii. Ten obrzęd posiadał głęboką wymowę – wyrażał zasadniczy cel Soboru Watykańskiego II, tak jasno określony przez bł. Jana XXIII: odmłodzić Kościół, odmłodzić serca wiernych przez Ewangelię!

Dziękujemy Jezusowi Chrystusowi, Najwyższemu Kapłanowi, za dar powołania i posługi ks. prof. Michała Bednarza, naszego biblisty, który  z entuzjazmem i autentyczną miłością do Pisma Świętego niezmordowanie odmładza od lat wspólnotę naszego seminarium i naszą diecezję poprzez wykłady, spotkania, audycje i liczne publikacje biblijne.

Dziękujemy za dar powołania i posługi ks. prof. Bolesława Margańskiego, który z wielkim zaangażowaniem podjął ducha posoborowej odnowy liturgicznej. W przestrzeni sacrum, w przestrzeni nieustannie sprawowanej w Kościele liturgii, objawia się jego największa żywotność, dynamizm i duchowa młodość.

Dziękujemy za dar powołania i posługi ks. prof. Władysława Szewczyka. Zarówno prowadzone przez Księdza Profesora wykłady, jak i wieloletnia praca w Poradni Specjalistycznej „Arka”, były zawsze ukierunkowane na człowieka w duchu Soboru Watykańskiego II i encykliki bł. Jana Pawła II Redemptor hominis. To właśnie w tej encyklice bł. Jan Paweł II wskazał na Kościół, którego wszystkie drogi prowadzą do człowieka i tak mocno zaakcentował prawdę o Chrystusie, który zjednoczył się z losem każdego człowieka.

Każdy z Was, dostojni Jubilaci, starał się ostatecznie poprzez swą kapłańską posługę zawsze i wszędzie ukazywać drugiemu człowiekowi Boga, jako najpełniejszy sens i ostateczny cel ludzkiej egzystencji.

Dostojni Księża Jubilaci!

Jubileusz 50-lecia –czytamy w Księdze Kapłańskiej – „to będzie dla was rzecz święta” (por. Kpł 25,12). Z tej perspektywy, oglądanej w świetle wiary, nie można nie dostrzec, ile w ciągu tych 50 lat było ze świętości samego Boga. W ten sposób jubileusz staje się równocześnie świętem Boga  i ludzi: „Tym, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie Jezusie, i który nas namaścił, jest Bóg” – zapewnia św. Paweł w Drugim Liście do Koryntian (2 Kor 1,21). Tajemnica powołania jest tajemnicą więzi Boga  z człowiekiem: Boga, który powołał, prowadził, oświecał drogi życia, umacniał, przebaczał oraz uszlachetniał; a także człowieka, który otwierał się i przyjmował Boże dary oraz doświadczał ustawicznie, że Bóg jest zawsze większy niż ludzkie pragnienia, oczekiwania, większy niż wszelkie słabości również większy niż ludzkie możliwości. Przez wszystkie lata kapłańskiego życia byliście i nadal jesteście okryci płaszczem opieki naszego Pana, który nie przestaje się za Was modlić, tak jak to uczynił wobec uczniów podczas Ostatniej Wieczerzy, słowami Modlitwy arcykapłańskiej: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. (…) Uświęć ich w prawdzie. (…) Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęciłem w ofierze samego siebie, aby byli uświęceni w prawdzie” (J 17,11.17a.18-19).

Drodzy Jubilaci!

Misja i posłannictwo kapłana nie kończy się wraz z przejściem na emeryturę. Ani prawo Mojżesza, ani też posłannictwo Chrystusa nie znają takiej instytucji. Przez uczestnictwo w misji kapłańskiej Chrystusa do każdego z kapłanów odnoszą się słowa: „Ty jesteś kapłanem na wieki według obrządku Melchizedeka” (Hbr 5,6). Przesuwa się jedynie punkt ciężkości posługi kapłańskiej – z czynnego działania na posługę modlitwy, ofiary  i cierpienia, które są nieodłącznie związane ze starszym wiekiem. Każdy wierny, a szczególnie kapłan, ma swój niezastąpiony udział w mocy Chrystusa płynącej z Jego krzyża i zmartwychwstania. Wzorem św. Pawła doświadcza na sobie, jak „moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9).

Macie nadal szczególną misję w Kościele, misję wspomagania współbraci kapłanów waszą modlitwą, doświadczeniem, mądrością, dobrą radą,  a także darem cierpienia. Owoce życia doświadczonego i pełnego mądrości kapłana mogą być bezcenne.

Dzięki rozwojowi astrofizyki i kosmologii wiemy, że najszlachetniejsze pierwiastki, w tym złoto, powstają w ostatniej fazie życia masywnych gwiazd. Ich wybuch, jako supernowych, rodzi to, co jest najcenniejsze  w świecie materii. Wasz złoty jubileusz, drodzy Jubilaci, nie wymaga kosmicznej eksplozji, ale jest dodatkowym impulsem, aby dzielić się z młodszym pokoleniem kapłanów – także z tymi, którzy przygotowują się do kapłaństwa – tym, co najcenniejsze: życiową mądrością i doświadczeniem. Prosimy o to z nadzieją, że jeszcze przez długie lata – jak Bóg pozwoli – będziemy mogli korzystać z waszego nieocenionego skarbca.

Za wszelkie błogosławione owoce tych minionych 50 lat kapłańskiego życia składamy dzisiaj Bogu ofiarę dziękczynienia. Czynimy to we wspólnocie, która jest Wam tak bardzo bliska – w rodzinie tarnowskiego seminarium duchownego, w naszej wspólnej Alma Mater, z którą tak ściśle splotły się drogi waszego kapłaństwa.

Modlę się za każdego z Was, dostojni Jubilaci, aby Pan Żniwa udzielił Wam po najdłuższe lata duchowej i fizycznej siły oraz by pozwolił radować się pokojem serca w perspektywie wiecznego przebywania z Nim w niebie. Ta perspektywa – sub specie aeternitatis – każe nam w małych rzeczach znajdować radość, ze spokojem i wewnętrzną pogodą patrzeć na wszystko wokół – nawet na niepokojące zjawiska w świece czy różne sytuacje w samym Kościele.

Gratulując Wam złotego jubileuszu, życzę obfitości Bożych darów na kolejne lata kapłańskiego życia – w drodze ku następnym jubileuszom. Amen.



SPIS TREŚCI

CZĘŚĆ I: URZĘDOWO-INFORMACYJNA

Akta Stolicy Apostolskiej

Akta Konferencji Episkopatu Polski

Akta Biskupa Tarnowskiego

Homilie

Komunikaty

Dekrety

Z życia diecezji

Kalendarium: kwiecień – czerwiec 2013

Jubileusz 25-lecia kapłaństwa biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża

Odznaczenia – zwolnienia – nominacje

Zmarli kapłani